Artykuł sponsorowany

Dlaczego ten sam wynik badania wzroku prowadzi czasem do szkieł jednoogniskowych, a czasem progresywnych

Dlaczego ten sam wynik badania wzroku prowadzi czasem do szkieł jednoogniskowych, a czasem progresywnych

Dwie osoby otrzymują identyczny wynik badania wzroku. Karta pacjenta wskazuje te same wartości sfery na poziomie minus 2,00 dioptrii oraz cylindra minus 0,75 dioptrii przy osi 180 stopni. Pierwsza z nich ma 32 lata i spędza większość dnia przed ekranem komputera. Druga niedawno przekroczyła 48. rok życia, często prowadzi samochód w trudnych warunkach oświetleniowych, a wieczorami czyta papierowe dokumenty. Mimo dokładnie takich samych podstawowych parametrów wady refrakcji, pierwsza osoba otrzymuje szkła jednoogniskowe. Druga wychodzi z gabinetu z zaleceniem noszenia soczewek progresywnych. Różnica ta wynika z faktu, że suchy zapis wady stanowi zaledwie jeden z elementów układanki. Ostateczna decyzja opiera się na fizjologii układu wzrokowego oraz codziennych czynnościach wymagających akomodacji.

Co oznaczają parametry na recepcie okularowej

Odszyfrowanie zapisu z gabinetu optometrysty pozwala precyzyjnie ustalić rodzaj badanej wady wzroku. Wyniki te uzyskuje się na podstawie komputerowego pomiaru refrakcji oraz szczegółowych testów przed foropterem. Podstawowym parametrem jest sfera określająca główną moc soczewki niezbędną do wyrównania krótkowzroczności lub dalekowzroczności. Wartość tę zawsze wyraża się w dioptriach. Wynik ujemny przesuwa ognisko światła do tyłu, co koryguje problem z wyraźnym widzeniem obiektów znajdujących się w oddali. Wynik dodatni ułatwia z kolei wyostrzanie obrazu leżącego blisko twarzy.

Kolejne pozycje na recepcie dotyczą zjawiska astygmatyzmu. Cylinder koryguje nierównomierne zakrzywienie rogówki oka, które zazwyczaj wywołuje zniekształcenie obrazu niezależnie od obserwowanej odległości. Zawsze towarzyszy mu oś podawana w przedziale od zera do stu osiemdziesięciu stopni. Ten parametr precyzuje kierunek montażu soczewki w oprawie okularowej. Odpowiednie ustawienie osi niweluje asymetrię rogówki i zapewnia pacjentowi ostre kontury obserwowanych przedmiotów.

Szczególną pozycją w wynikach specjalistycznego badania jest addycja. To dodatkowa wartość mocy obliczana dla bliży, gdy naturalna soczewka oka traci elastyczność. Parametr ten pojawia się na recepcie w sytuacji, gdy układ wzrokowy wymaga stałego wsparcia przy procesie akomodacji. Zazwyczaj waha się on w granicach od 0,75 do 3,50 dioptrii. Stanowi on różnicę między mocą potrzebną do wyraźnego patrzenia w dal a tą niezbędną do czytania drobnego druku.

Wpływ codziennych nawyków na dobór korekcji

Młodszy układ wzrokowy sprawnie radzi sobie ze zmianą ostrości na zróżnicowane odległości. Osoby przed czterdziestym rokiem życia zazwyczaj otrzymują soczewki jednoogniskowe oparte na jednej stałej mocy optycznej. Rozwiązanie to sprawdza się u młodszych pracowników biurowych oraz studentów. Ich oczy wciąż potrafią samodzielnie napinać mięśnie rzęskowe podczas przenoszenia wzroku z monitora na klawiaturę. Szkła jednoogniskowe rozwiązują problem podstawowej wady refrakcji bez zewnętrznej ingerencji w naturalny mechanizm akomodacji.

Biologia narządu wzroku ulega nieodwracalnym przemianom wraz z upływem czasu. Prezbiopia powoduje fizjologiczne osłabienie zdolności widzenia z bliska, którego nie można powstrzymać za pomocą ćwiczeń wzrokowych. Pacjent zaczyna odsuwać czytany tekst coraz dalej od twarzy w celu uzyskania ostrego obrazu liter. Wówczas tradycyjne soczewki jednoogniskowe przestają być w pełni funkcjonalne. Wyraźne widzenie dali wiąże się u tych osób z jednoczesnym zamazywaniem obiektów znajdujących się w zasięgu ramion.

Odpowiedzią na pojawienie się starczowzroczności są szkła progresywne. Zapewniają one płynne przejście między strefą do dali na górze, kanałem pośrednim w środku oraz strefą do czytania na dole soczewki. Kierowcy zyskują w ten sposób możliwość jednoczesnego obserwowania drogi, deski rozdzielczej i nawigacji bez zmieniania oprawek. Osiągnięcie takiego komfortu wymaga jednak wysoce precyzyjnych pomiarów układu optycznego. Specjalista bada rozstaw źrenic, kąt pochylenia wybranej oprawy oraz odległość montażową szkła od rogówki oka.

Kluczowym etapem całego procesu jest połączenie suchych danych pomiarowych z informacjami o stylu życia. Wywiad, który przeprowadza optyk na wrocławskich Krzykach, pozwala zidentyfikować główne codzienne wyzwania wzrokowe pacjenta. Codzienna praktyka optometryczna w Zakładzie Optycznym Joanna Trzcinowicz pokazuje, że rodzaj wykonywanej pracy, hobby oraz czas spędzany za kierownicą mają równie duże znaczenie, co same wartości sfery i cylindra. Dopiero rzetelna synteza tych wszystkich informacji umożliwia dobór soczewek ułatwiających naturalne funkcjonowanie wzroku na każdym dystansie.